Zaraz z wozu bohater w świetnej zbroi zsiada:

— «Niechaj tu, Polidamie! — wielkim głosem woła

Pod twym bokiem Trojanie stawią mężne czoła!

Ja odejdę i w drugich szał Aresa wskrzeszę,

A skoro dam rozkazy, do ciebie pośpieszę».

Podobny śnieżnej górze obiega młodzieńce,

Na Trojany, na wierne woła sprzymierzeńce.

Wszyscy się zgromadzają na rozkaz Hektora,

W Polidamie ich męstwo najtęższa podpora.

Poszedł na lewe skrzydło, gdzie walczyli śmiele