Nadto wyniosłym Teukra zamiarom urąga964,
Rwie mu w ręku cięciwę, kiedy ją naciąga:
Prysła strzała i łuku dotrzymać965 nie umiał;
Nadzwyczajnym przypadkiem strwożył się i zdumiał.
— «Bracie — rzekł — boga ręka, nam niesprzyjająca,
Miesza układy nasze i łuk mi wytrąca;
Z tęgich żył966 dziś ode mnie skręcona cięciwa,
Zdolna nieść strzał tysiące, nagle mi się zrywa».
— «Porzuć twój łuk i strzały — rzekł Ajas żałosny967 —
Gdy ci je z rąk wydziera jakiś bóg zazdrosny;