Z przodu Greki989 okrętów jeden rząd zamykał;

Stąd wyparci, przy drugim, który morza tykał

Stawają, przy namiotach gęsto się gromadzą

I o daniu odporu najtęższego radzą.

Przez wstyd i strach w obozie rozbiec się nie śmieją,

Jedni krzycząc na drugich krzepią się nadzieją.

Nestor990, ludu stróż, wszystkich czule991 upomina,

On rycerzów na imię ich ojców zaklina:

— «Przyjaciele! Chciejcie się mężami pokazać,

A nade wszystko hańbą lękajcie się zmazać!