Myślcie o żonach, dzieciach, majątku, rodzicach,
Czy żyją, czy już w wiecznych zostają ciemnicach992.
Oni wołają na was tym słowem przeze mnie:
Stójcie! Wstydźcie się tyły podawać nikczemnie!...»
Wielki Ajas za hańbę sobie to rozumie,
By z innymi Grekami dłużej krył się w tłumie;
Wraz na widok trojańskiej pokazał się młodzi,
Z nawy na nawę krokiem sążnistym przechodzi,
Dwudziestodwułokciowym993 obracając drągiem,
Z okrętów na okręty przeskakiwał ciągiem994.