Jak, obok cztery konie sprzągłszy, jeździec zręczny

Ludowi ciekawemu chcąc dać widok wdzięczny

Bieży ku miastu, chlubnej szukając zalety995;

Zbiegają się mężczyźni, zbiegają kobiety,

Obróconych na niego oczu pełno wszędzie,

On z konia na koń skacze w najbystrzejszym pędzie,

Tak po nawach wielkimi skakał Ajas kroki,

A ogromnym swym głosem przebijał obłoki.

Zachęca bezustannie ten mąż nieznużony

Do dzielnej i namiotów, i floty obrony.