Okrutna rzeź: ten kole, ten rąbie, ten siecze,

Błyszczą w rękach dzidy, siekiery i miecze,

Powietrze od orężów tłukących się chrzęści,

Z rąk, z ramion lecą miecze strzaskane na części,

Podruzgotanych zbroi pełno na równinie,

Ziemia cała zbroczona krwi potokiem płynie.

Hektor jak chwycił okręt, tak się ciągle trzyma,

Z zapalonymi na swych wołając oczyma:

— «Nieś pochodnie, następuj śmiało, mężna młodzi!

Dzień ten dziesięcioletnie klęski1001 nam nagrodzi.