Mężny Achilles tymi zaczął mówić słowy:

— «Teraz bardzo się lękam, synu Atrejowy30,

Abyśmy, obłąkani31 wpośród morskich brodów,

Nie musieli powracać do ojczystych grodów,

Jeżeli tu na zawsze nie zamkniem powieki,

Bo i wojna okrutna, i mór niszczy Greki.

Niech wieszcz32 lub kapłan powie, skąd ta chłosta sroga,

Albo snów tłumacz wierny — wszakże sny od boga?

Niechaj powie, dlaczego Feb33 naszej chce zguby:

Czy go niedopełnione obrażają śluby?