Boże Pelazgów1063, w zimnej wzywany Dodonie1064,
Gdzie niemyte, na gołej ziemi rozciągnięte,
Selle1065 w piersi przyjmują twe natchnienia święte!
Wysłuchałeś mej prośby i twój gniew surowy
Za mą cześć obrażoną spadł na greckie głowy.
Racz i dziś prośbę moją wysłuchać łaskawie!
Ja jeszcze sam przy flocie zostaję na nawie,
Lecz do boju posyłam z wojskiem przyjaciela
Niechże mu szczęścia twoja prawica udziela...
Niech wróci, odpór dawszy Trojanom zuchwałym,