Ja chcę zaraz doświadczyć jego ręki siły,

Której pociski tylu Trojan obaliły».

Rzekł i natychmiast z wozu w świetnej skoczył zbroi.

I Patrokl, to postrzegłszy, na wozie nie stoi,

Skoczył — oba na wszystkie biorą się sposoby.

A jak z ostrymi szpony i z krzywymi dzioby

Sępy z hałasem walczą na wyniosłej skale:

W takim idą rycerze na siebie zapale.

Widząc tej bitwy skutek, niebios pan wzruszony

Tak się do swej odzywa i siostry, i żony: