Natychmiast wykonana była jego wola:

Zbiega szybko Apollo na trojańskie pola

I spośród strzał unosi Sarpedona zwłoki;

A obmywszy je w wodzie z kurzu i posoki,

Ambrozyjskie balsamy na ciało rozlewa

I w nieśmiertelne szaty rycerza przywdziewa.

Oddał go Snu i Śmierci; te skrzydły prędkiemi

W momencie go zaniosły do ojczystej ziemi.

Patrokl w Automedonie, w koniach zapał nieci,

Ściga Trojan i Lików i na zgubę leci.