Unieś spośród pocisków Sarpedona zwłoki,
A obmywszy je w wodzie z kurzu i posoki,
Ręka twoja nań wonne balsamy wyleje
I ciało w nieśmiertelne szaty przyodzieje.
Potem Sen słodki i Śmierć, siostra Snu rodzona,
Martwe jego ostatki wziąwszy na ramiona,
Zaniosą go do krain Likiji obszernych.
Tam otoczon od krewnych i przyjaciół wiernych
Ich łzami uczczon będzie; ci mu pogrzeb sprawią
I grobowiec na wieczną pamiątkę wystawią».