Spuszcza strach na Hektora. Zaraz na wóz wsiada,

Uchodzi, za nim trwożna ciśnie się gromada.

Widząc, że Kronid wagę swej przechylił szali,

Ani Likowie dłużej pola nie dostali1111:

Wojsko króla na stosie umarłych odbiegło,

Gdzie mnóstwo bohaterów z obu stron poległo,

Gdy Zeus tam zapalił uporczywe boje.

Myrmidony odarły Sarpedona zbroje,

Patrokl do naw odesłał trofej1112 swego czynu.

Zeus zaś rzekł do Feba: — «Pójdź prędzej, mój synu!