Gdzie czysta woda nurtem podskocznym upływa,

Stroi się w liść zielony, kwiaty białe wiszą,

Lekkim ją tchem Zefiry1148, igrając, kołyszą;

Aż Boreasz1149 przybywszy z wichry gwałtownemi

Wyrywa ją z korzeniem i zwala na ziemi:

Tak syna Panta mężny Menelaj ugodził

I zaraz na odarcie jego zbroi godził1150.

Jako gdy lew żarłoczny na bydlęta wpada,

Najokazalszą krowę porywa ze stada,

Chwyta ją, w ostrych zębach potrzaskana szyja,