Potem, kurzem, posoką1191, od stopy do głowy1192.
Jak garbarz1193, namaściwszy tłuszczem skórę z wołu,
Każe ją mnóstwu ludzi uchwycić pospołu1194;
Ci gdy równo pociągną, wraz1195 się skóra poci,
A tłustość w nią wstępuje na miejsce wilgoci:
Tak oni ciągną ciało Patrokla ku sobie
I w ciasnym miejscu strony wydzierają obie.
Jedna nadzieja Trojan i Achajów poi,
Tych, że je do naw1196 wezmą, tamtych, że do Troi...
W śmiałych ręku przy zwłokach długie błyszczą piki,