Tak grzejąc siebie, jeszcze bardziej się rozżarli:

Wzmaga się zgiełk, szczękają żelazne oszczepy,

Dźwięk ich bije o nieba miedzianego sklepy1198.

Boskie zaś Achillesa, stanąwszy na stronie,

Rzewnie płakały swego powoźnika konie,

Widząc, że był zabity od Pryjama syna.

Daremnie Automedon biczem je zacina,

Wszystkich używa środków: nic nie znaczą groźby,

Nic wyrazy łagodne i najtkliwsze prośby.

Uparte konie w miejscu niewzruszone stały,