I mówi, przyodziawszy postać tego męża:

— «Któż z Greków będzie twego lękał się oręża,

Gdy już słaby Menelaj twe piersi zatrwożył?

Oto ci w oczach trupem rycerza położył,

Oto go na bok ciągnie dla odarcia zbroi:

Legł Podes, twój towarzysz, dzielny mściciel Troi».

Na to Hektora serce żal niezmierny ścisnął;

Wybiegł naprzód i miedzią1209 grożącą zabłysnął.

Ogromną wziął egidę1210 pan władnący chmury,

Nad całą Idą1211 obłok rozciągnął ponury,