Lecz myślmy, jak by trupa stawić pod namiotem
I towarzyszów naszych ucieszyć powrotem.
Ach! Jaka tam boleść, jaki żal przytłacza!
Ku nam wzrok obróciwszy, niejeden rozpacza,
Że niezdolny oprzeć się Hektorowej broni,
Każdy się z nas haniebnie na okręty chroni.
O! Żebyć jak najprędzej doszła ta nowina
Przez którego z rycerzy do Peleja syna1213!
On nie wie, że najmilszy przyjaciel mu zginął;
Lecz nikt mi się do tego zdolny nie nawinął.