Nikt z Trojan nie usłucha, ja zdołam przeszkodzić.

Teraz bądźcie powolni1275 mym słowom, rycerze:

Niechaj każdy posiłek na miejscu swym bierze

I pilnując obozu w polu czuwa zbrojny...

Rano, skoro Jutrzenkę różopalcą zoczym,

Uzbrojeni, przy nawach srogą walkę stoczym.

Jeśli prawda, że w pole Achilles wychodzi,

Chciwie żądając boju, sam on sobie szkodzi.

Ja przed nim nie ustąpię, mężnie mu dostoję:

Albo mam głowę jego, albo on ma moję1276;