Dziś się Grecy w największej pogrążą ohydzie,

Bo przyrzeczenia w Argos danego nie iszczą,

Iż nie wprzódy powrócą, aż Ilijon123 zniszczą.

Każdy płacze jak dziecko, jak wdowa usycha,

Podłe skargi rozwodzi, do swoich ścian wzdycha.

Smutno wracać, kiedyśmy nic nie dokazali:

Prawda, choć kto na miesiąc z domu się oddali,

Przykro na łodzi znosi, gdy żywioł wzburzony

Nie daje mu do lubej powrócić się żony;

A nas już rok dziewiąty trzyma kraj daleki;