Żeńce1305 tną zboże, ostre mając w ręku kosy,

Gęste spadają garści; tuż za nimi dążą

Trzej wiązacze, co zboże w grube snopy wiążą.

I mnóstwo drobnych dzieci w pracy nie ustaje,

Zbiera garści i pierwszym do wiązania daje.

W milczeniu król wzniósł berło, którego ta niwa,

Ciesząc się nieskończenie z obfitego żniwa.

Pod cieniem dębu wiejską zajęci biesiadą

Woźni, wołu zabiwszy, mięso w ogień kładą:

I żeńce znajdą pokarm z pola wracające,