Przyszły branki, z nich każda w miejscu swym usiada;

Rumaki do Achilla przyłączone stada.

Bryzeis1351, być mogąca Kiprydy1352 obrazem,

Widząc Patrokla srogim skłutego żelazem,

Krzyczy, pada na ciało (rany jego liczne),

Drze łono, miękką szyję, policzki prześliczne,

Wynurzając wśród jęków swój żal, wśród łez wielu:

— «Patroklu! Bryzeidy biednej przyjacielu!

Żywegom cię odeszła, rycerzu waleczny,

Dziś, gdy wracam, już ciebie okrywa cień wieczny!