Nareszcie ojcowskiego dostaje oręża:

Wyjęta z pochew długa i ogromna dzida,

Której by nikt nie dźwignął prócz ręki Pelida.

Niegdyś Chejron1368 ściął jesion, Pelijonu1369 chlubę,

I dał go Pelejowi na rycerzy zgubę.

Automedon1370 waleczny, drugi Alkim1371 skory

Dzielne rumaki w pyszne przybierają szory1372;

Już hartowne wędzidła w twardych pyskach żują,

Lejc przywiązany w tyle, już na wozie czują

Biegłego powoźnika, który z biczem stoi.