Odbijały stojące na brzegach okręty;

Wszyscy brzmią pochwałami twymi, Odyssesie.

Potem Nestor poważny taki głos podniesie:

— «Ach! Przez bogów! Jużeśmy chłopcami się stali,

Już nas do dzieł rycerskich piękna chęć nie pali.

W cóż się, pytam, obrócą nasze obietnice,

W co przysięgi, podane w co pójdą prawice?

Takież to dopełnienie zaręczonej wiary?

Wszystko, jak widzę, znikło z dymami ofiary.

Tak długo tu jesteśmy — i chcemy się wadzić?