Silniejszy on i więcej kochają go bogi.

Więc kiedy się z nim spotkasz, ustępuj mu z drogi,

Żebyś wbrew przeznaczeniu nie padł w przepaść czarną.

Lecz gdy już smutne cienie Pelida ogarną,

Wtenczas zapału w tobie nic nie może słabić,

Walcz na czele, nikt z Greków nie zdoła cię zabić».

Tak Posejdon rozsądnych przestróg nie oszczędził;

Potem pobiegł, z Achilla oczu chmurę spędził.

Widzi wszystko bohater i z jękiem zawoła:

— «Jakież tu zaszło cudo, niepojęte zgoła!