Lecz mnie znowu oddaje wyrok w ręce twoje...

Nie zabijaj mnie! Słuchaj! Niech cię to złagodzi1459,

Że nie jedna mnie matka i Hektora rodzi;

Z jego ręki, nie z mojej, twój przyjaciel zginął,

Co razem i ludzkością, i odwagą słynął».

Tak wisząc u nóg, czułe rozwodzi swe żale,

Gdy Pelid niewzruszony zawołał w zapale:

— «Głupi! Milcz z twym okupem i skróć próżne słowa!

Póki mego Patrokla cała była głowa,

Oszczędzałem Trojanów chętnie i niejedni