Zbłąkałeś mnie, zwycięstwo z rąk mi się wyślizło.
Iluż by jeszcze Trojan zębem piasek gryzło,
Nim by uszli do miasta! Mnieś pozbawił chwały,
Ich łatwo ocaliłeś. O, triumf wspaniały,
Gdy twe bóstwo człowieka zemsty się nie lęka!
Gdybym ci mógł, poznałbyś, jaka moja ręka!
To wyrzekłszy, ku miastu dąży zapalony1514.
A jako zwycięskimi sławny koń przegony1515
Z wozem do kresu wartkim bieg przyspiesza skokiem,
Takim dążył pod mury dumny Pelid1516 krokiem.