Ci krzyk ogromny z piersi wydają donośnych

I do boju waleczne gromadzą Achiwy.

Cały obóz napełnia odgłos ich straszliwy.

A Zeusa zastępce, berłowładne króle,

W orszaku lud stawiają i gotują w pole.

W pośrodku ich Pallada z modrymi oczyma

W boskim ręku egidę135 nieśmiertelną trzyma;

Sto złotych frędzli wisi, sztuka w nich cudowna,

Każda w swoim szacunku stu wołom się rowna;

Z taką tarczą obiega Pallas greckie roty,