Gdy rzezi niesytego zwaliwszy Hektora,

Przyniesiemy Achajom nieśmiertelną sławę,

Bo już dziś nie ucieknie mając z nami sprawę.

Niech z płaczem Feb kolana Zeusa1538 uściska,

Niech żebrze — dla Hektora już nic nie pozyska.

Ty, trzeba, żebyś wytchnął i chwilę zaczekał,

A ja pójdę go skłonić, by walki nie zwlekał».

Rzekła, cieszy się rycerz. Jakby długim gonem1539

Zmordowany, wstrzymał się, oparty jesionem.

Tego rzuciwszy, Pallas przy Hektorze staje,