Kiedy już były blisko bohatery oba,

— «Achillu — mówi Hektor — dość bojum się wzdrygał!

Już nie będę uciekał, ni ty będziesz ścigał.

Przejęty trwogą, trzykroć te mury obiegłem,

I dawniej się chroniłem, gdy ciebie postrzegłem

Inne w sobie natchnienie czuję w tę godzinę:

Będę się bił walecznie — umrzesz lub ja zginę.

Ale wprzódy umowę zróbmy w świętej wierze.

Niech bogi, świadki nasze zaręczą przymierze:

Jeśli mnie da bóg ciebie na placu położyć,