Tyś sam niebezpieczeństwo moje przyszedł dzielić».
A bogini: — «I ojciec, i matka kochana,
I towarzysze czule ściskali kolana,
Prosząc, bym w mieście został: w takiej są bojaźni.
Silniejszy był głos mojej dla ciebie przyjaźni.
Walczmy, razów1542 nie szczędźmy, w nich nasza nadzieja:
Obaczymy niedługo, czyli1543 syn Peleja,
Zwaliwszy obu, krwawym zaszczyci się łupem,
Czyli też sam od włóczni twojej padnie trupem».
To wyrzekłszy, poprzedza, w kształcie Deifoba.