I jeść je, gdyś mnie w takiej pogrążył żałobie.
Psom będziesz brzydką pastwą, ta cię hańba czeka.
Niech niesie dary Troja, niech inne przyrzeka,
Nie zmieni, by się z tobą, co mówię, nie stało.
Choćby chciał złotem Pryjam odważyć twe ciało,
Nie opłacze cię matka na łożu pogrzebnym,
Lecz psom i sępom będziesz pokarmem haniebnym».
Hektor mdlejącym głosem, który w ustach kona1559:
— «Wiedziałem, że twa dusza niczym nie zmiękczona,
Żelazne w tobie serce. Chroń się gniewu nieba!