Lecą. Hektora kurzem obsypane skronie,

Wznosi się chmura piasku, trup okrywająca,

Wala się włos, a głowa równinę potrąca.

Tak, za pana Olimpu wyroki wiecznemi,

W oczach jego rodaków, na ojczystej ziemi,

Pastwił się nad Hektorem zwycięzca zajadły,

I takim jego zwłoki obelgom podpadły.

Matka ujrzawszy syna ciągnionego sprośnie1567

Rwie włos, rzuca zawicie i krzyczy żałośnie;

Jęczał i biedny ojciec, jęczeli Trojanie.