Niechaj go z oczu płomień oddali niezwłocznie;

Wtedy lud wojny prace na nowo rozpocznie».

Do chęci jego cała rada się przychyla,

Potem się każdy ucztą gotową zasila1595;

Pokrzepiwszy zaś ciało obfitą biesiadą

Rozchodzą się i w swoich namiotach się kładą.

Pelid1596 (a gęste jęki wypuszczają płuca)

Na gołej ziemi wpośród Ftyjotów1597 się rzuca,

Nad brzegiem, gdzie szumiące wały1598 morze toczy,

Aż sen słodzący troski chwycił jego oczy;