— «Posłysz mojej przysięgi, Zeusie1594, wielki boże!
Póki na stos miłego druha nie położę,
Nie spalę ciała, włosów moich nie poświęcę,
Dopóty przyjąć wody nie mogę na ręce.
Bo dokąd mnie los między żyjącymi mieści,
Już nie wycierpię drugiej tak wielkiej boleści.
Teraz trzeba wieczerzać, gdy ludzi głód ciśnie;
Rano, skoro Jutrzenka na niebie zabłyśnie,
Rozkaż, królu, zwieść drzewo i podług zwyczaju
Dajmy cześć idącemu do ciemnego kraju.