Mówcie, co wy za jedni? Skąd morzem płyniecie?

Czy dla handlu, czyli też błądzicie po świecie,

Ot tak sobie, łotrzyki143, postrach tych wybrzeży,

Narażający głowy własne dla grabieży?”

Wraz roztropny Telemach tak odparł bez mała,

A odważnie, bo ducha Atene mu wlała,

Żeby pytał o ojca, a czej na ślad wpadnie,

I żeby się sam młodzian pokazał też ładnie:

„O Nestorze, Achiwom przodkujący w sławie!

Pytasz nas, skąd jesteśmy? Zaraz ci objawię: