Wyjrzę na dwór: są gęsi, żadna nie zabita;

Dziobały swym zwyczajem pszenicę z koryta”.

Na to odrzekł jej Odys: „Pewnie nikt inaczej

Tego ci snu, królowo, już nie wytłumaczy,

Niż sam Odysej, kiedy zapowiedział słowy,

Że wszystkich zalotników w zamku padną głowy”.

Penelopa mu na to rzekła: „Gościu miły!

I sen bywa niekiedy ciemny i zawiły,

I nie zawsze się prawdzą naszych snów majaki;

Bo, jak mówią, do krain sennych wchód dwojaki: