Niż tą pięścią; i po co cierpieć tu przybłędę,
Darmojada? Idź sobie żebrać w inne domy!”
Tak mówił, a Odysej w milczeniu zniósł gromy,
Li1088 trząsł głową i myślał, jak mu ten łeb zleci,
Gdy wtem znowu Filojtios nadszedł, pastuch trzeci,
Który z tuczną jałówką przygnał stadko kozie.
Te się z lądu1089 dostały morzem, na przewozie
Przewożącym każdego wprost na drugą stronę,
I pod brzmiącą wystawą1090 były umieszczone.
A gdy je tam uwiązał mocno, jak należy,