Płodzą bezwstyd, ustąpić nie myśląc nikomu”.
Takie tam rozhowory1086 jeden z drugim toczył,
Kiedy koziarz Melantios prosto ku nim kroczył,
Gdyż co tylko najlepsze z obory koziołki
Przygnał gachom na gody; dwa jego pachołki
Zaraz je uwiązali pod wystawą1087 brzmiącą;
Melant zaś na Odysa wpadł mową łającą:
„Przybłędo! Więc wciąż będziesz męże napastował,
Twoją tu żebraniną? Ot, byś już się schował,
Bo, jak widzę, inaczej ciebie nie pozbędę