Wam chce się mnie żywota zbawić po kryjomu:
Zabijcie! Śmierć znośniejsza niźli takie życie,
Niźli widok tych gwałtów, jakie tu robicie
Lżąc wędrówce ubogie lub włócząc w świetlice
Na bezwstydne uciechy dziewki służebnice!”
Skończył. Każdy oniemiał i milczący siedział,
Aż w końcu Agelaos tak mu odpowiedział:
„Przyjaciele! On mówił po sprawiedliwości;
Niech się nikt z nim nie spiera ani nań się złości,
Ani lży tego dziada, ni dokucza komu