Żeby gładkie żelaza1106, kołczan, łuk Odysów1107

Poznosić w wielką izbę, gachom do popisów —

I do rzezi, co zaraz potem się rozpocznie.

Więc na wschody, ku szczytom zamku szła niezwłocznie,

Gdzie klucz miedny1108 z słoniową rączką wziąwszy w dłonie,

Do najdalszej komory w swych służebnic gronie

Zeszła, kędy pokłady królewskie schowane:

Złoto, spiż i żelazo misternie kowane.

Tam leżał i Odysów łuk pomiędzy nimi,

I kołczan, nabit strzałmi jęk roznoszącymi.