Wtem Antinoj głos zabrał i tak go strofował:

„Tożeś się z piękną mową do nas wysforował!

Same groźby i strachy! Ta mowa mnie gniewa;

Więc, jak mówisz, młódź nasza ducha powyziewa

Przy tym łuku, którego twoja dłoń nie zmoże1125?

Snadź matka cię nie na to chowała, niebożę,

Abyś sławy się dobił strzałami i kuszą!

Są tu inni mołojce, którzy łuk ten ruszą”.

Rzekł i przyzwał Melanta, przywódcę koziarzy:

„Zakręć się koło ognia, niech się wnet rozżarzy;