Po czym część zlawszy bogom, spełnili gachowie,

Gdy wtem przebiegły Odys chytrze się ozowie:

„Wy, dostojnej królowej dziewosłęby młodzi,

Słuchajcie! To, co powiem, z serca mi wychodzi,

Zaklinam Eurymacha razem z Antinojem,

Który rzeczy wyświecił trafnym zdaniem swojem,

Żeby łuku nie tykać, a z bogiem mieć sprawę.

A jutro bóg da siłę i z wygranej sławę.

Tymczasem mnie pozwólcie spróbować kabłęku!

Chcę przed wami pokazać, czy siłę mam w ręku