Nią skrępował wierzeje, do izby powrócił

I w krzesło opuszczone na powrót się rzucił

Wzrok wlepiając w Odysa, który łuk miał w pięści,

Wywijał nim, wyginał, opatrywał części,

Czy rogu czerw nie stoczył pod niebytność pana,

Czym wielce rzesza gachów była zdziwowana,

Bo mówiono: „Snadź1135 z niego znawca jest nie lada!

Niechybnie łuk podobny w domu swym posiada

Lub może chciałby sobie zrobić drugi taki?

Jak go maca! Frant1136, widać, jak wszystkie żebraki!”