„Telemach mi rozkazał wezwać Eurykleję,

Abyś w tym gmachu tylne zawarła wierzeje.

Gdyby zaś z tej tam izby łoskot albo jęki

Słychać było, nie puszczać ci żadnej panienki:

Każda przy swej robocie niech spokojnie siedzi”.

Rzekł Eumajos, lecz nie miał żadnej odpowiedzi,

Gdyż poszła drzwi od tyłu zatrzasnąć bez zwłoki.

Filojtios cichymi już wymknął się kroki,

Aby w bramie dziedzińca zasunąć zawory.

Znalazł tam okrętowej liny kawał spory,