Że uciekniesz za miedzę! Jam od ciebie lepszy!

Czemuż to ja o tyle w ramionach nie krzepszy

Od tej gachów czeredy, co nas tu obsiadła!

Zaraz by ich połowa za ten próg wypadła

Na połamanie karków! Oj, będzie im biada!”

Rzekł, a śmiechem parsknęła rozpustna gromada,

Śmiejąc się z Telemacha, lecz gniew się złagodził

Przeciw niemu. Zaś pastuch łuk wziąwszy przechodził

Wzdłuż przez izbę, by oddać do rąk Odysowi.

I zaraz do piastunki podszedł i tak powie: