Aż odbrzękła jaskółczym rozgłośnym świegotem.

Gachy strachem pobledli, oblali się potem.

Wtem zagrzmiało: Zeus z nieba znak niemylny dawał.

Cud ten serce Odysa radością napawał,

Niezgłębionego Zeusa zwiastując mu wolę.

Więc wziął pierzastą strzałę, leżącą na stole,

Kiedy inne w zawartym1140 leżały kołczanie.

Przeznaczone Achiwom wnet na skosztowanie.

Tę wziąwszy, karbem przytknął do cięciwy szczelnie,

I jak siedział na środku, wymierzył łuk celnie,