Co groźnie ogonami powiewał końskimi,

Ręce uzbroił dwiema dzidy dwusiecznymi.

Były tam w ścianie z boku jakieś drzwi wychodne,

Od których, jak to mają mieszkania wygodne,

Szedł korytarz z zapartym1157 wyjściem na podwórze.

Tam więc Odys wyprawił co rychlej na stróże

Pastucha, by nikt nie mógł tamtędy wyjść z domu.

Wtenczas to Agelaos do swoich rzekł: „Komu

Z was ku tym drzwiczkom jeno1158 przecisnąć się uda,

Niech pobieży do miasta, skrzyknie dużo luda;