Agelaj, i po karku ciął go cięciem dużem,
Aż łeb spadł, potoczył się i pomieszał z kurzem.
Lecz Femios, syn Terpiosa, uszedł czarnej doli,
Co gachom przyśpiewywał zwykle po niewoli.
Stał on, w ręku trzymając swą formingę1175 dźwięczną,
Tuż u drzwi tylnych, walką miotany wewnętrzną:
Czy ma wymknąć się chyłkiem i usiąść w pokorze
Pod ołtarzem Zeusowym stojącym na dworze,
Gdzie ongi Odys tyle żertwił1176 wolich ćwierci,
Czy też u nóg Odysa prosić się od śmierci?