Ale gdybym ja, wróżbit, com niekrzyw1174 niczemu,
Miał paść, to już nagrody nie ma poczciwemu!”
Na to mu mądry Odys rzekł z iskrzącym wzrokiem:
„Jeśliś tu między nimi był jakimś prorokiem,
To często się zapewne modliłeś do bogów,
Bym nigdy do ojczystych nie mógł wrócić progów,
Abyś uwiódł mi żonę i płodził z nią dzieci.
Przeto niech i na ciebie okrutna śmierć zleci”.
Rzekł i żylastą ręką na ziemi leżący
Podniósł miecz, co wypuścił był umierający