Bogowie, choćby chcieli, nic tu nie pomogą”.

Na to Atene, córa ozwie się Zeusowa:

„O chłopcze! Z ust twych jakież wymknęły się słowa!

Bóg i tym, co najdalej, kiedy chce, pomaga.

Któż nie rad by z ojczyzny, gdzie go nędza smaga,

Bodaj i najpóźniejszym powrotem się cieszyć,

Niż wróciwszy za wcześnie śmierć sobie przyśpieszyć,

Jak ów król, co gdy wrócił w miły próg domowy,

Padł od zdrajcy Ajgista i swej białogłowy!

Lecz śmierci przeznaczenia bogowie nie mogą